7 lipca 2015

Zdobycze zlotowe

Dzisiaj będzie trochę do oglądania.




W drodze na zlot połowę walizki miałam zajętą przez pled dla Maranty. Ale kiedy jechałam z powrotem, miejsca w walizce wcale nie miałam więcej.
Zacznę jednak od końca. Oprócz losowania można było zdobyć nagrody w drodze konkursu. 


Konkurs odbył się wieczorem podczas odświętnego bankietu i polegał na odgadnięciu użytkowników forum na podstawie wierszowanych zagadek. Większość z nich napisała Maranta odkrywając przy okazji swój kolejny talent. Wiedziałam, że fantastycznie pisze, ale, że jeszcze wierszem?
Przytoczę tylko zagadkę o mnie, którą byłam zachwycona. 


"Kim jest ta dzieweczka-
 w awatarze laleczka,
 w domu koty dwa,
 do szydełka słabość ma?"

Zabawa była znakomita. Nie mogłam nic wygrać bo konkurs sama poprowadziłam, a ku mojemu zadowoleniu pierwszą nagrodę zdobyła nasza kochana Janeczka


pożyczyłam zdjęcie nie wiem od kogo, Janeczka ze swoją nagrodą
Podczas bankietu odbyło się również losowanie w naszej wymiance zatytułowanej "Pudełeczko-skryteczko". A za zadanie mieliśmy wykonać coś, co będzie służyć do przechowywania. Moja praca powędrowała do Reginulki, a wykonałam coś takiego




Nie wyszło idealnie, ale nawet mi się podoba, ze względu na kolorki. Dodałam słodycze i pachnącą świeczkę, bo u mnie bez pachniucha się nie obędzie.


Mi w wymiance bardzo się poszczęściło, bo wylosowałam Apak, której prace od zawsze mnie zachwycają. Ania zawsze ma niezwykłe pomysły, śliczne zdjęcia, jej prace są pięknie dopracowane, a często mają dodane fajne ozdobne szczegóły. Tyle tylko, że w paczce, którą wylosowałam były w sumie 3 pudełeczka-skryteczka! Genialna siatka, prześliczna portmonetka i malutkie ozdobne pudełeczko. A do tego specjalność Apak - słynna panienka.








Maranta przygotowała dla moderatorek i organizatorek zlotu zachwycające upominki frywolitkowe, zegarki i wisiorki.





Znam frywolitki Maranty, mam kilka jej prac i bardzo lubię je nosić, ale i tak zaparło mi dech kiedy to zobaczyłam.

Nie wiem właściwie z jakiej paki dostałam śliczny szaliczek - chustę. Moja towarzyszka podróży Ewa przywiozła je na zlot, i kiedy powiedziałam, że zawsze podobały mi się takie, rzuciła jedną we mnie. No i mam, w moim kochanym szarym kolorku i nawet już użyłam na zlocie żeby ochronić ramiona przed słońcem. Śliczne i delikatne.




Od Nuli kiedyś dostałam prześliczne, frywolitkowe zakładki do książek. Chcąc się jej odwdzięczyć, a także w podzięce za mega pracę włożoną w zorganizowanie zlotu wykonałam dla niej chustę. Na forum wyczytałam, że lubi niebieski.
Zdjęcia wykonałam w kwietniu, zamiast chusty pięknie pozowała kwitnąca mirabelka.








Będę musiała jednak znaleźć coś nowego dla Nuli, bo i od niej otrzymałam prezenty.
Specjalność Nuli - łapki do garnków, szyte i szydełkowe.



wykonywania takich wzorów uczyła mnie Nula na zlocie
oraz kolejne zakładki do książek, tym razem również decu




Mam nadzieję, że Hania nie będzie miała mi tego za złe, że frywolitkowymi zakładkami podzieliłam się z Ewą i Anią. 

Od mojej Ani też dostałam prezent! To już zupełnie nie wiem za co. Nie dość, że sprawiła mi przyjemność jadąc ze mną w zupełnie nie swoje klimaty, to jeszcze zrobiła masę zdjęć. Ania kupiła mi cudny komplecik z Bolesławca, który bardzo lubię. Jak widać, nie miałam ostatnio weny do zdjęć, więc prezent od Ani wyeksponuję przy jakiejś okazji kulinarnej żeby zaprezentował się jak najlepiej.

Wszyscy lubią prezenty, więc nie będę ukrywać, że i moimi bardzo się cieszę. Niektórych rzeczy już z przyjemnością używam.

Bardzo wszystkim dziękuję!

15 komentarzy:

  1. I ja również przywiozłam ze sobą masę prezentów. Używam, macam, dotykam, głaszczę i oglądam - stale! A chusta, mam nadzieję będzie Ci służyć. Ponieważ wiesz, że bardzo rzadko noszę swoje twory i najczęściej innym robię prezenty, rzuciłam nią w Ciebie z rozkoszą! Łączę przyjemności - uwielbiam dziergać i uwielbiam nimi obdarowywać. Jeśli więc pragniesz czegoś, co potrafię zrobić samodzielnie - wal jak w dym! Będę miała podwójną radochę...:-)
    Pozdrawiam,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe, dziękuję! Muszę pomyśleć, co ja bym chciała.... :) Ale musisz znów chwalić się pracami na forum.

      Usuń
    2. Jak na razie, nie bardzo jest się czym chwalić:-( Od powrotu z Gdyni powstały 3 bransoletki (wszystkie takie same) i panienka na miotle wg.Apak, która czeka na sklejenie/zszycie...Zupełnie nic mi się nie chce. Zganiam winę na upały....:-)

      Usuń
  2. Madziu z przyjemnością czytam i wspominam i się cieszę :)
    Jeszcze się sama nie zabrałam do nadrabiaia blogowych zaległości. Też oczywiście wpis o tym wyjątkowym zdarzeniu mam w planach.
    Ostatnio bardzo dużo czasu i sił zabrało mi uaktualnianie forum, wiele godzin grzebania w kodzie.
    Poza tym to wariactwo z oczekiwaniem na szpital.
    Wszystko inne więc musi zaczekać.
    Cieszę się, że choć Twoje wpisy budzą miłe wspomnienia we mnie i są odskocznią od inszej inszości.
    Co do moich drobiażdżków, to wisiorek był tylko jeden, reszta dostała kolczyki, bo z tego co pamiętam, to chyba moja Madzia nie ma dziur w uszach ;) W każdym razie wolałam nie ryzykować i dlatego zrobiłam coś na szyję :)

    A jak kocio? Już całkiem wydobrzał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, faktycznie dziurek w uszach nie mam. Morisek wydobrzał, jednak wciąż martwię się o niego, bo jeszcze przez miesiąc będzie brać leki.

      Usuń
  3. Aleeee duuuużo prezentów! Otrzymanych i wykonanych i wszystkie cudne!!! A Twoja torba obłędna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale prezenty . nie ukrywam , ze zazdroszcze udzialu w zlocie . wspaniale wydatrzenie i super poznac ludzi na zywo. chyle czola dla wszystkich prac .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na większą frekwencję podczas następnego zlotu, może się spotkamy?

      Usuń
  5. Oglądam, przewijam i jeszcze raz. Napatrzyć się nie mogę. Tyle ciepła i radości bije z tych zdjęć. No ite cudne rękodzieła. Zazdraszczam, zazdraszczam strasznie i bardzo-zlotu, spotkania i obcowania z żywym rękodziełem. Piękny prezent uplotłyście.Genialny! Fantastyczne kolory Twojego-worka torebkowego.Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa! Jeśli mogłam przekazać choć cząsteczki emocji to bardzo się cieszę! Jednak żeby w pełni poczuć, trzeba być!

      Usuń
  6. Słyszałam właśnie że zlot był przewspaniały, widzę nawet znajome twarze, z Poznania :) szkoda że ja nie mogłam jechać :( no ale dzidzia najważniejsza na tą chwilę, i skoro mi Pani dr zabroniła jechać, to trzeba było zostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojedziesz następnym razem, już z dzidzią, jak Lamika :)

      Usuń
  7. Mam pytanie czy taką torbę można zamówić?Ile kosztuje?pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką torbę? Proszę o kontakt na email.

      Usuń
    2. Tą turkusową robioną na drutach

      Usuń