31 maja 2015

Berecik z dziurkami

Bardzo mi miło, że blog odnotowuje wejścia mimo, że nic ostatnio się na nim nie dzieje i dziękuję za to!
Mam nadzieję nadrobić zaległości, ale to jeszcze potrwa. 
Jednak, jako, że dziś ostatni dzień maja, pojawiam się na chwilę z kolejną czapką w ramach akcji "12 czapek w 1 rok".



Za czapkę majową robi kolejny zgrzebny berecik. Podobnie jak poprzedni, został wykonany żeby wypróbować wzór, ale podoba mi się znacznie bardziej, bo ma ładne dziurki.
Myślę, że jeszcze wykorzystam ten ażurowy wzór.


To chyba odpowiednia czapka na maj, jako, że pogoda tego miesiąca była dość dziwna, przynajmniej w moim regionie. Bardzo zmienna, na słońcu odczuwa się spore ciepło, ale wciąż wieje i wieje, i to dość chłodno.

Nie lubię takich zdjęć na szybko, ale czapka na mojej głowie to chyba spora odmiana? :)
Mimo tego, że nie wyglądam najpiękniej. 



16 maja 2015

Zaczarowana przez "Outlander"

Nadal filmowo, a właściwie serialowo. 

Polowałam, polowałam i wreszcie się udało. Cała szczęśliwa nagrałam sobie 8 odcinków "Outlander" i zasiadłam do oglądania.

Filmweb
Widziałam różne opinie na temat serialu i generalnie zachwytów nie było. Po obejrzeniu większości odcinków byłam gotowa podzielić te opinie.

Powiem tak, serial mnie nie zachwycił, ale niezwykle urzekła mnie ta historia. Żeby było śmieszniej, za tego typu historiami nie przepadam. Było ich już mnóstwo i wszystkie podobne. A jednak tej dałam się uwieść.

Claire Randall w czasie II drugiej wojny światowej pracuje jako sanitariuszka. Po zakończeniu wojny i długiej rozłące z mężem, Claire odpoczywa w Szkocji, gdzie jej mąż Frank szuka śladów swego przodka. W kamiennym kręgu, nazajutrz po podpatrzonym przez małżonków nocnym rytuale, Claire dotyka jednego z kamieni i przenosi się w czasie.

Filmweb
Jest rok 1743, a Szkocja okazuje się bardzo nieprzyjemnym miejscem.

I cóż ma nas tu uwieść? Z początku jest smutno, bo Claire znowu zostaje rozdzielona z mężem, którego niemal musiała poznawać na nowo, z powodu długiej rozłąki spowodowanej wojną. Otaczają ją niemal sami wyjątkowo odpychający mężczyźni włącznie z przodkiem męża cieszącym się wyjątkowo złą sławą. Claire czuje zagrożenie, ale musi się szybko odnaleźć w nowej, bardzo trudnej sytuacji. 

W tym dawnym szkockim świecie właściwie nie ma nic pozytywnego czy ładnego. Claire musi wyłapywać małe chwile przyjemności, ale dla widzów nic nie zostaje.


 Szkoci! Filmweb
Brakuje mi tu dobrych, ładnych zdjęć. Szkocja jest raczej szarawa i ponura, widokami nie zachwyca. Brakuje postaci miłych dla oka. Czasami wieje nudą, lub panuje bałagan. Sceny, w których Claire wspomina chwile spędzone z Frankiem byłyby piękne, gdyby nie grał go odstręczający, drewniany aktor Tobias Menzies. A i ciekawiej byłoby gdyby Black Jack, który odtwarzany jest przez tego samego aktora był z wyglądu pociągający! Choć los łączy Claire z jednym przyjemnym Szkotem powoli zaczyna się doceniać tych okropnych pozostałych. Ich odwagę i dumę. Zaczyna się dostrzegać, że i skromnego szkockiemu folklorowi nie brak kolorytu. 

Nie wszyscy są tacy źli Filmweb
Filmweb


No i jakoś niepostrzeżenie dałam się zaczarować i wciągnąć w szkockie klimaty i przeżycia Claire. Tyle tylko, że ósmy odcinek wcale nie był ostatnim. Kolejny raz zawiodłam się na stacji AXN, która wyemitowała w tej powtórce połowę pierwszego sezonu. Nie wiem kiedy obejrzę dalszy ciąg. Póki co pocieszam się klimatycznym soundtrackiem.

Jestem bardzo ciekawa książek. W księgarni oglądałam 3 tomiszcza, a w internecie czytałam bardzo różniące się opinie. Może ktoś to czytał?




3 maja 2015

2 dokumenty

Dla odmiany dwa doskonałe seriale, ale dokumentalne.

Pierwszy to produkcja BBC "Andrew Marr:historia świata".

Filmweb


Przemierzając czas i przestrzeń dziennikarz Andrew Marr wiedzie nas przez 70 tysięcy lat historii ludzkości. Serial przybliża najbardziej kluczowe wydarzenia i postacie w historii naszej cywilizacji. To 8 odcinków perfekcyjnie i przepięknie zrealizowanej, niezwykle fascynującej opowieści. Niezależnie od stopnia znajomości historii warto obejrzeć.
Pod koniec serii mi (pewnie nie tylko mi) nasunęło się pytanie. Po co nam znajomość historii? Odpowiedź jest prosta, żeby wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych, co nasi przodkowie błędów. Czemuż jednak tak nie czynimy?
Mam wrażenie, że serial zrealizowany jest z naciskiem na tego rodzaju pytania. Niebywale skłania do refleksji. 

A drugi serial to dużo, dużo oglądania. Choć odcinki są krótkie (26 minut), to jest ich 6 sezonów. To niezwykły 
"Świat z góry"


http://www.planeteplus.pl/


Seria prezentuje najciekawsze i najpiękniejsze miejsca w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Świat oglądamy z góry, z wysokości od kilku metrów do trzech kilometrów. Podróżujemy z przewodnikiem, który opowiada nam o odwiedzanych miejscach.
Nie obejrzałam jeszcze wszystkich odcinków (nawet większości), z tego prostego powodu, że nie da się przy nich szydełkować. Ale największe wrażenie robi na mnie moja ukochana Wielka Brytania. Jak na razie (choć tam jeszcze nie byłam) jest to dla mnie najpiękniejsze miejsce na ziemi).