27 maja 2016

Batoniki owsiane



Poszukując przepisu, który połączy dwa ukochane przeze mnie składniki, czyli masło orzechowe i płatki owsiane trafiłam na ten przepis na blogu Na pół słodko. Myślę, że to najlepszy przepis na batoniki. Są naprawdę słodkie i bardzo sycące. Zrobiłam od razu z podwójnej porcji, więc Wam też podam składniki w takiej formie. Tak pysznych rzeczy nie ma wszak sensu robić w małej ilości. Mogłoby to wywołać niepotrzebną frustrację.


Batoniki owsiane
  • 160 g płatków owsianych
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 100 g suszonych daktyli (chyba ok 10 sztuk)
  •  40 g ziaren słonecznika
  •  80 ml mleka roślinnego
Płatki owsiane oraz wiórki kokosowe uprażyć osobno na suchej patelni. Masło orzechowe wymieszać z mlekiem. Daktyle namoczyć na kilka minut w ciepłej wodzie. Drobno pokroić lub zmielić, wodę zostawić. Wszystkie składniki połączyć. Jeśli będzie zbyt suche dodać trochę wody z daktyli. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Mieszankę rozprowadzić w foremce, mocno ubić. Piec 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni.
Po wystudzeniu pokroić. 


26 maja 2016

Młodą być - WDiC


Postanowiłam dopieścić się książkowo z okazji urodzin i nabyłam drogą kupna kilka mądrych książek i jedną do samego czytania.

Jako kobieta o dojrzałej metryce, a przy tym dość próżna, żywo zainteresowałam się tą pozycją. Autorka jest doktorem naturopatii, a w swojej książce przestawia sposoby na młodszy i zdrowy wygląd. Jak wskazuje tytuł "Młoda bez skalpela" to wyłącznie metody naturalne, a filarem jest (oczywiście) zdrowe odżywianie. 
Jak wspominałam, kilka miesięcy temu zupełnie zmieniłam swoją dietę, a od ponad roku używam niemal wyłącznie naturalnych kosmetyków, tak więc metody dr Nigmy Talib bardzo do mnie trafiają. 
Książkę czyta się dobrze i zainteresowaniem. Jeśli wygląd i zdrowy, dobry styl życia nie są Wam obojętne bardzo polecam tę książkę. Zwłaszcza dziewczynom nieco starszym.

Na szydełku ponownie serwetka. Mówię ponownie, a nie możecie przecież wiedzieć jaki serwetkowy stosik leży u mnie w szafie czekając na wykończenie.
W każdym bądź razie kordonek, jeśli jeszcze go nie znacie, podobnie jak książkę mogę polecić Wam z całego serca. Kordonek nowosolski, to kordonek poliestrowy, sprawiający wrażenie miękkiej bawełny. Robi się jak bawełną, ale robótka jest miękka i lekka, w przeciwieństwie do kordonków marceryzowanych. Myślę, ze jest idealnych wyborem na letnie ciuszki. Dodatkowa zaleta - kordonek jest produkcji polskiej. Ja w każdym bądź razie nie zamierzam już dziergać z kordonków tureckich. W kordonkach nowosolskich odnalazłam też kolorystykę jakiej próżno by szukać u innych producentów, którzy właściwie niezależnie od firmy oferują to samo jeśli chodzi o kolory.
Warto zaglądać na stronę, bo oferta cały czas się poszerza. Jeżeli macie konto na facebooku zaglądajcie również tam, znajdziecie więcej informacji na temat koronków. 
Osobiście cieszę bardzo, że mogę w tak przyjemny sposób wspomóc polski przemysł.

A o tym co na talerzyku też napiszę...

7 maja 2016

Owoce pod kruszonką


Pojawił się rabarbar. Ulubione ciasto dla mnie pozostaje już tylko wspomnieniem. Przywiozłam od teściowej kilka łodyg i kilka dni głowiłam się co z nim zrobić. Aż przypomniałam sobie o tym przepisie i dzisiaj przedstawiam jego nową wersję. Zamiast płatków owsianych użyłam orkiszowych, które ostatnio pokochałam. Wg św. Hildegardy poprawiają humor! Dodałam również suszoną żurawinę, ale rabarbar i tak jest dość kwaśny, możecie zatem go trochę posłodzić.


Owoce pod kruszonką
  • 3 średnie jabłka (polecam szarą renetę)
  • 1 łodyga rabarbaru
  • garść suszonej żurawiny
  • 1/5 kostki masła
  • 10 łyżek płatków orkiszowych 
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka suszonego lub świeżego imbiru
Jabłka i rabarbar obrać i pokroić w kostkę. Wymieszać z żurawiną i imbirem. Masło rozpuścić w garnuszku, wymieszać z płatkami i cynamonem.
Naczynie do zapiekania nasmarować masłem. Wyłożyć owoce, przykryć kruszonką z płatków. Piec w temp 180 stopni przez 25 minut. 
Najlepsze na ciepło!


5 maja 2016

Szydełkowa chusta na lato


Lato za progiem już czeka, aby objąć świat w posiadanie, choć jeszcze rządzi wiosna.
A ja udłubałam sobie ciepłą chustę.



Znudzona (choć na krótko) serwetkami chciałam trochę zmniejszyć zapasy włóczkowe. Moher nabyłam po taniości na ciuchu. Bardzo podoba mi się ten blado cytrynowy kolor. Włóczka jest bardzo milusia. Wzorek ładny...






Bardzo mi się podoba moja nowa chusta :)


3 maja 2016

Na wschodzie

Podczas naszego kolejnego wypadu skierowaliśmy się mocno na wschód, pod samą granicę z Ukrainą. Napatrzyłam się cudnych wiosennych widoków, bo i trasa była bardzo malownicza.


Pierwszy przystanek - Zawieprzyce. Ruiny majątku położonego w niezwykle urokliwym miejscu, na skarpie, z widokiem na rzekę. Moim zdaniem fantastyczne miejsce na piknik, choć mogłoby być bardziej zadbane. 




kaplica
widok ze skarpy na rzekę Wieprz
Dodaj napis
tyle pozostało z pałacu
Cel wyprawy - Wola Uhruska. Miejsce gdzie Polska styka się z Ukrainą. Bug to rzeka, która dla mnie, chyba ze względu na naszą historię ma jakiś niezwykły urok.


starorzecze


i Bug w całej swojej malowniczości... Bardzo dbają o nią bobry.










Wstąpiliśmy też nad jezioro Białe, do Okuninki. Kiedy byłam nastolatką spędziłam tam bardzo romantyczne wakacje. Obecnie miejsce wypoczynkowi już nie sprzyja.